jedna kropelka drugą goni
W swych figlach bebnią w szyby radośnie
a tańcząc , w dachy tupią niezsnośnie
i takie głupstwa robią w pośpiechu
iż rynny głośno placzą ze śmiechu
kwiaty i trawy też się dziwują
czemu te krople tak hałasuja
To fragment wierszyka , który kiedys pisalam swojej córce by usneła ...brrrrrrrrr .... ciągle miała zapotrzebowanie na swoje spostrzeżenia co do natury .
Mówią , ze jesień to cud przyrody , ferie barw , zapachów , oczekiwań i spokoju nadanego przez rytm naszego ekosystemu ....tyle , że ja nie moge sie z tym zgodzic . Kolor purpury liści ..żółć , brąz ...zachwyt w blasku słońca ich intensywnością.... i co nadchodzi zmrok , szarość nieba ...gwiazdy jakby straciły swój blask , ogarnia nas smutek , zmeczenie , brakuje nam ciepła , odczuwamy jedynie wilgoć i apatyczne spojrzenie przez okienna szybę .Jesień to jedyna pora roku wobec której mam mieszne uczucia ....reszta pór roku sa wiadomymi ))))) ...wiosne kochamy , bo ciagle wierzymy w jej moc ( znaczy ktoś nas pokocha ))) ...)...lato to słonce , ładuje nasze akumulatory , pozwala nam poczuć ciepło zewnetrznego świata . Zima to butna Pani ...ale znamy jej potęge , podziw nasz dla niej jest pełen szacunku , ale i bojaźni ...mimo to zawsze jestesmy pod jej urokiem hmmmmmmm , a moze pozwalamy bawiąc sie sniegiem przywracać w naszych wspomnieniach to co najbielsze.
Jutro w moim kraju jest Świeto Zmarłych ...dzień dla każdego Polaka czymś wyjatkowym ...to dzień, w którym pochyleni nad grobami bliskich zadajemy sobie pytanie dlaczego ? i jaki sens ma zycie ?....to pytanie to retoryczny slogan , ale mysl o nim już sloganem nie jest ....tu w ciszy , szumie drzew , nostalgicznej zadumie, ogarnia nas trwoga ...próbujemy modlitwy jako biletu do zdobycia wiedzy co nasi bliscy osiagneli ....ale pytanie pozostaje dalej pytaniem .I tak rok w rok , ponawiamy ten ceremoniał i dalej wierzymy , że kiedys sie dowiemy ((((